Droga Mleczna
System Akwizycji Danych Wizualnych

M81 & M82

Michał Kania - astrofotografia

Chłodzenie matrycy[OK]
Rejestracja fotonów[OK]
Stackowanie ekspozycji[OK]
Poczucie bezkresu wszechświata[OK]

Techniczno-artystyczna dokumentacja Wszechświata w paśmie widzialnym i wąskopasmowym.

M81 & M82

M81 & M82 - astrofotografia, autor Michał Kania (Konuz)
Obiekt:
M81
Typ:
Galaktyka
Gwiazdozbiór:
Wielka Niedźwiedzica
Dystans:
ok. 11,8 miliona lat świetlnych
Sezon:
zima i wiosna (luty-kwiecień, okołobiegunowy)
Paleta:
LRGB
Teleskop:
GSO 6" f/4 Astrograf
Kamera:
ZWO ASI183MM Pro
Montaż:
Sky-Watcher HEQ5 PRO
Łączna integracja:
14h 57'
Niebo (Bortle):
5
Galaktyki Messier 81 (M81) i Messier 82 (M82), znane również jako Galaktyka Bodego i Galaktyka Cygaro, znajdują się w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy, około 11,8 miliona lat świetlnych od Ziemi. Stanowią jedne z najpiękniejszych obiektów obserwacyjnych na północnym niebie, szczególnie popularne wśród miłośników astronomii, którzy chętnie obserwują je wiosną, gdy znajdują się wysoko na niebie. M81 jest galaktyką spiralną o aktywnym jądrze, w którym znajduje się supermasywna czarna dziura o masie ok 70 milionów mas Słońca. Leży w centrum małej grupy galaktyk, zwanej grupą M81, która składa się z co najmniej dziesięciu galaktyk i jest podobna do naszej Grupy Lokalnej. M82, znana jako Galaktyka Cygaro, w której zachodzi intensywny proces formowania się gwiazd. W zakresie podczerwieni jest najjaśniejszą galaktyką na niebie. Deformacje w tej galaktyce są wynikiem oddziaływania z M81. Ma wydłużony kształt i wysoką jasność powierzchniową, co sprawia, że jest widoczna w lornetkach i teleskopach jako podłużna mgiełka z pasmem pyłowym biegnącym przez jej środek. Obie galaktyki zostały odkryte przez Johann Elerta Bode w noc sylwestrową 1774 roku, a 9 lutego 1781 roku Charles Messier włączył je do swojego katalogu mgławic właśnie pod numerami M81 i M82. Od razu zaznaczam, że to jeden z gorszych materiałów mojego autorstwa, który przyszło mi obrabiać. Zastanawiałem się czy nie wyrzucić wszystkiego do kosza, ale trochę szkoda prawie 15h sesji. Wielopoziomowe gradienty w tym LP i wiele różnych pojedynczych plam w różnych kształtach w centrum kadru, których pochodzenia nawet nie mam ochoty dochodzić i których nie dało się zniwelować w żaden sposób albo "kłaki" pyłku, które pojawiły się dopiero na flatach. Błędem było porywanie się na te obiekty w tym okresie, tak nisko nad horyzontem myśląc, że będzie to łatwe zadanie. Być może zbytnio rozleniwiłem się przy narrobandzie. W każdym razie, mimo tych wielu godzin, wygląda to ledwie dostatecznie, przy czym chyba nigdy wcześniej aż tak nie rzeźbiłem jak tutaj. To była ciężka walka, której celem było doprowadzenie całości do jako-takiego stanu oraz wyłuskanie tzw. IFNów (integrated flux nebula), pyłów w halo Drogi Mlecznej, które świecą bardzo delikatnym, odbitym światłem wszystkich gwiazd naszej galaktyki (ledwo widać, ale na upartego można je dostrzec).
← Wróć do galerii