NGC 7635: Mgławica Bańka
- Obiekt:
- NGC 7635
- Typ:
- Mgławica
- Gwiazdozbiór:
- Kasjopeja
- Dystans:
- ok. 7100 lat świetlnych
- Sezon:
- jesień (wrzesień-listopad, okołobiegunowy)
- Paleta:
- SHO+RGB
- Teleskop:
- GSO 6" f/4 Astrograf
- Kamera:
- ZWO ASI183MM Pro
- Montaż:
- Sky-Watcher HEQ5 PRO
- Łączna integracja:
- 7h
- Niebo (Bortle):
- 5
Mgławica Bańka (NGC 7635) to mgławica emisyjna położona około 7100 lat świetlnych od Ziemi w konstelacji Kasjopei. Ma około 7 lat świetlnych średnicy i jest kształtowana przez wiatry gwiazdowe emitowane przez centralną gwiazdę BD+60°2522 - gorącą gwiazdę typu O, która jest około 45 razy masywniejsza od Słońca. Jej intensywne promieniowanie i wiatry gwiazdowe powodują sprężanie otaczającego gazu, co daje mgławicy charakterystyczny kształt przypominający bańkę mydlaną.
Ciekawostki: Mgławica skrywa kilka fascynujących aspektów. Po pierwsze, jej kształt jest znacznie bardziej trójwymiarowy i złożony, niż sugerują to zdjęcia. Mgławica nie jest idealnie kulista - rozszerza się szybciej w kierunku mniej gęstych obszarów przestrzeni międzygwiazdowej, tworząc asymetryczną strukturę. Wewnątrz mgławicy odkryto na zdjęciach rentgenowskich również bardzo gorącą plazmę, osiągającą temperatury rzędu kilku milionów Kelvinów. Ta plazma powstaje w wyniku silnych wiatrów gwiazdowych emitowanych przez centralną gwiazdę, co czyni mgławicę dynamicznym obiektem, a nie statyczną formacją gazową. Ciekawym efektem tych procesów są drobne filamenty i detale widoczne wewnątrz mgławicy, szczególnie w miejscach, gdzie wiatry gwiazdowe przebijają się przez otaczający gaz. Najlepiej widać te struktury na zdjęciach z wykorzystaniem wąskopasmowych filtrów, takich jak H-alpha czy OIII, które uwidaczniają różnorodne elementy gazu, często mniej widoczne na zdjęciach bez ich wykorzystania. To wszystko sprawia, że Mgławica Bańka jest nie tylko pięknym obiektem astrofotograficznym, ale też doskonałym polem do badań nad złożonymi procesami fizycznymi w przestrzeni międzygwiazdowej.
Jeśli chodzi o komentarz do samego materiału, to zdjęcia były robione pierwszy raz z wykorzystaniem programu N.I.N.A. i dopiero czwartej nocy z kolei udało się przeprowadzić sesję od początku do końca bez problemów (pomijając te, na które nie mam wpływu, czyt. chmurwy i seeing). Łączny czas nie jest imponujący - zaledwie 5h nie licząc oddzielnie dorabianych gwiazd. Nie jest to jakaś wybitna praca, ale była to głównie próba softu. Pierwotnie nawet nie było w planach wrzucania tego na astrobin czy na fb, ale po którymś podejściu i zmianie koncepcji składania kanałów z użyciem PixelMath, w końcu wyszło coś, co nie jest jednolicie zielone (chociaż muszę przyznać, w tej zieleni detale wyglądały trochę lepiej) przez dominację wodoru albo wygląda jak ubłocone (taki tam mój odbiór zgniłej zieleni i pomarańczowego 😉). Powiedziałbym, że przypomina trochę niebieską czaszkę w płomieniach 🔥💀🔥
← Wróć do galerii